Euforia

2015-02-09 19:03

Autor wpisu: , wyświetleń wpisu: 1 444

Jak ja lubię jeźdźic moim rowerkiem! Dziś było przecudownie. Tyle powietrza, zero wiatru i taka mięciutka mgiełka, która nie ogranicza widoczności a oddycha się nią wspaniale. Dodatkowo wczoraj Wojtek tchnął nowe życie w mojego starego Treka, który od czasu ostatniego generalnego remontu (dwa m-ce temu) zdażył już stac się kompletnym wrakiem.
Wspomniany Wojtek (Autor tej strony) jest rowerowym cudotwórcą, który oprócz magicznych rąk, zdecydowanie kolarskich nóg i zaiste elektronowego mózgu posiada również sokoli wzrok, ktorym wypatrzył mikroskopijnej wielkości odłamek szkła tkwiący niczym ukryty seryjny morderca w mojej oponie i zarzynający od dwóch dni kolejne dętki i mnie przy okazji. Tak więc Trek dostał skrzydeł i jazda była dzisiaj zupełnie bezwysiłkowa. Mogę poetycko powiedzieć, że szybowaliśmy niczym orły w niebieskich przestworzach upajając się tlenem, mgłą i węglowodorami aromatycznymi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *