Wiatr

2015-02-17 18:36

Autor wpisu: , wyświetleń wpisu: 2 382

Dzisiaj milion kilometrów pod wiatr. Wietrzysko próbowało mnie wykończyc. Jak się domyślacie, jestem COMPLETELY DEAD i żadna siła nie wyciągnie mnie już dzisiaj z domu. Filmik, książeczka i do łózeczka. Na pocieszenie:
-Dałam radę.
-Cały dzień swieciło piękne słonko.
-Moja przednia obręcz trzyma się dzielnie.
Zamówiona piasta jest już w drodze i niedługo czeka mnie znowu rozplatanie starego koła i zaplatanie nowego na nowej obręczy, z nową piastą. Do tego pierwszy w moim życiu HAMULEC TARCZOWY. Mam jeszcze w planie zakup pancernych, nieprzebijalnych opon „Maraton”. Wydatek gruby, ale uwolni mnie od nerwów generowanych przez przebite dętki. To tyle na dzisiaj bo odpływam, a jutro może być powtórka z rozrywki.

Widok z 34 piętra biurowca przy Rondzie ONZ 1
Widok z 34 piętra biurowca przy Rondzie ONZ 1

To równiez widok z 34 piętra biurowca przy Rondzie ONZ 1
To równiez widok z 34 piętra biurowca przy Rondzie ONZ 1

Komentarze do wpisu

  1. 2015-02-20, 00:14 | Permalink

    Gabryś załóż Tanusy są ni jak przebijalne tylko mają jedną wadę zero amortyzacji…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *