Hamulce tarczowe vs hamulce obręczowe

2015-08-21 21:41

Autor wpisu: , wyświetleń wpisu: 3 199

Jeden z popularniejszych tematów dyskusji w świecie rowerowym to hamulce. Są one bardzo ważne z punktu widzenie bezpieczeństwa, a zatem są nieodzowne w większości rowerów. Nie mają ich właściwie tylko rowery torowe oraz niektóre miejskie ostre koła. Wszystkie rowery z wolnobiegiem muszą być wyposażone w przynajmniej jeden hamulec. Z uwagi na czasy w jakich żyjemy, mamy możliwość wyboru rodzaju hamulców. Żadne z nich nie są pozbawione wad, dlatego też nie istnieje zbiorczy konsensus na temat tego jakich hamulców używać najlepiej.

W MTB tylko tarcze

Taki konsensus istnieje jednak odnośnie rowerów MTB z wyższej półki. Każdy z nich wyposażony jest w hamulce tarczowe, niemal zawsze hydrauliczne. Wiąże się to z dużo lepszą modulacją oferowaną przez tarczówki, niewrażliwością na centryczność obręczy oraz odpornością na warunki atmosferyczne.

Po pierwsze hamulce tarczowe reagują bardzo płynnie na naciśnięcie klamki. Pomiędzy dotknięciem tarczy przez klocki, a zablokowaniem koła znajduje się cała skala siły hamowania. Zjeżdżając z górki, która jest pokryta ziemią i kamieniami, lepiej będzie hamować płynnie bez blokowania koła, dlatego odpowiednia modulacja jest tu bardzo wskazana.

Po drugie tarczówki są odporne na rozcentrowanie obręczy, ponieważ tarcza oraz zacisk usytuowane są przy piaście, a nie przy obręczy koła. W rowerze wyposażonym w hamulce obręczowe każde skrzywienie koła sprawia, że obręcz przestaje się mieścić pomiędzy klockami i ociera o nie. Przy większych skrzywieniach może dojść do całkowitego zablokowania koła pomiędzy klockami hamulcowymi.

Po trzecie hamulce tarczowe są odporne na warunki atmosferyczne. Działają tak samo dobrze w słoneczne dni, jak i w deszczowe dni. Niektóre modele mogą być wrażliwe na niższe temperatury, ale dotyczy do hamulców hydraulicznych zalanych olejem mineralnym, który może zamarzać. Hamulce zalane DOTem oraz mechaniczne nie powinny sprawiać problemów na mrozach. W mokrych warunkach hamulce obręczowe tracą swoja skuteczność, klocki ślizgają się po obręczy, a siła hamowania spada. Hamulce tarczowe hamują wciąż tak samo.

Dla kogo hamulce obręczowe?

V-brake, U-brake oraz inne rodzaje hamulców obręczowych są wciąż bardzo popularne. V-brake głownie w tańszych rowerach MTB, miejskich oraz trekingowych, natomiast U-brake w rowerach szosowych i przełajowych. W tańszych rowerach chodzi oczywiście o niską cenę oraz prostotę tego rozwiązania. W rowerach szosowych chodzi przede wszystkim o niską wagę całego roweru. Same hamulce szczękowe są lżejsze, ale dodatkowy zysk na wadze wynika z faktu, że rama oraz widelec nie muszą być wzmacniane (a co za tym idzie cięższe), aby wytrzymały przeciążenia generowane przez hamulce tarczowe.

Istnieje również cała gama rowerów do turystyki, rowerów nietypowych, czy innych, w których hamulce powinny być jak najprostsze. W takich przypadkach wciąż używa się hamulców obręczowych, jednak choćby rowery do turystyki coraz częściej wyposażane są w hamulce tarczowe. Wszystko zależy od przedziału cenowego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *